Niezła płaca i fajna robota, a 100 etatów czeka i czeka

Przez dwa miesiące firma chcąca zatrudnić w Lublinie stu informatyków przyjęła do pracy raptem kilkunastu. Mobica narzeka, że nie ma na rynku doświadczonych programistów. – Kto szybszy, ten zdobywa informatyków – odpowiadają lubelskie uczelnie

Brytyjska Mobica specjalizuje się w programach na urządzenia mobilne – smartfony czy tablety. To rynek, który wystrzelił kilka lat temu i ciągle rośnie.

Swoje lubelskie biuro Mobica otworzyła w kwietniu. Z miejsca ogłosiła, że chce do pracy przyjąć około setki osób. Potrzebni byli programiści z dobrą znajomością języków C/C++, C#, Assembler, Python, HTML5 i Java.

Lublin Wyżyną IT?

Najbardziej poszukiwani byli programiści z doświadczeniem, ale firma ciepło patrzyła też na absolwentów informatyki.

Wydawało się, że Mobica momentalnie zapełni swoje biuro przy ul. Zana. Tym bardziej, że Lublin kreuje się na zagłębie branży informatycznej – Wyżynę IT.

Jest tu ponad 750 takich firm zatrudniających około pięciu tysięcy osób. Uczelnie kształcą w sumie 3 tysiące informatyków i dziedzin zbliżonych. Co roku około 500 wykształconych na tych kierunkach osób opuszcza uczelnie z dyplomem w kieszeni.

Tymczasem minęły dwa miesiące obecności Mobiki w Lublinie i… firma nadal ogłasza, że szuka stu pracowników. Na razie przyjęła kilkanaście osób.

Brakuje specjalistów z doświadczeniem

– Zarówno w Lublinie jak i w całym województwie jest ograniczona liczba doświadczonych programistów. Zatrudniamy absolwentów, ale nie jest łatwo pozyskać specjalistów z doświadczeniem w programowaniu na urządzenia mobilne – mówi Tomasz Krawczyński, dyrektor zarządzający Mobica Ltd. i przypomina o rekrutacji.

To powracający problem. Jak pisaliśmy w styczniu zeszłego roku informatyczny Sollers Consulting przez kilka miesięcy rekrutacji zatrudnił w naszym mieście tylko pięciu informatyków. – Trudniej jest tu o konkretnych specjalistów niż w Warszawie. Być może dlatego, że lubelski rynek IT jest mniejszy. Ale co do „jakości” osób już przyjętych nie mam zastrzeżeń – mówił nam wówczas Marcin Pluta, członek zarządu Sollers Consulting

Firma SII stale szuka załogi. Ostatnio m.in. na stanowiska: quality assurance analyst, developer PHP czy programista salesforce.

Rozchwytywani, z bardzo dobrą opinią

Co roku na informatykę na UMCS dostaje się 180 osób. Studia kończy średnio co trzecia. Uniwersytet zapewnia, że przykłada szczególną wagę do programowania mobilnego. – Na II stopniu studiów jest wręcz taka specjalność. Cały program nauczania jest rozbudowywany i zmieniany pod kątem aplikacji mobilnych, bo cały czas zmieniają się technologie – mówi Aneta Adamska, z biura prasowego UMCS i dodaje, że w Lublinie faktycznie jest silna konkurencja firm informatycznych.

Progi Politechniki Lubelskiej opuszcza stu absolwentów informatyki rocznie. – I są wręcz rozchwytywani. Mają bardzo dobrą opinię na rynku – reklamuje Iwona Czajkowska-Denka, rzecznik PL. – Rynek aplikacji mobilnych przeżywa boom i realia wyglądają tak, że która firma jest szybsza i zaproponuje lepsze warunki pracy, to zatrudnia informatyków. Niedawno kilkudziesięciu naszych absolwentów zatrudniła firma konkurencyjna wobec Mobiki.

Firmy wyłuskują studentów już podczas studiów. – Oferują im staże i wychowują sobie pracowników. Dla wielu firm organizujemy spotkania na uczelni. Są też wydziałowe targi pracy – wylicza rzeczniczka. Dlatego Mobica zamierza współpracować z lubelskimi uczelniami. – W Lublinie zamierzamy uruchomić program warsztatów skierowanych do studentów i absolwentów, które umożliwią zdobycie doświadczenia i umiejętności praktycznych. Najlepsi mogą liczyć na zatrudnienie – dodaje Krawczyński z Mobiki.

W Lublinie programista może zarobić na starcie od 2,5 tys. zł. Po czterech latach pracy można dojść do poziomu 6 tys. zł. W Warszawie ma tyle na start.

Artykuł pochodzi ze stron Gazeta.pl Lublin

0