Niepełnosprawny prawnik …

Artykuł o prawniku z porażeniem mózgowym pochodzi ze strony Gazeta.pl

Oto fragment artykułu.

…”Pan Tomek – prawnik w jednej z największych kancelarii

Jest absolwentem dwóch kierunków studiów: socjologii i prawa. – Dostaliśmy CV Tomka, tak jak wielu innych osób. Ale to CV wzbudziło nasze ogromne zainteresowanie, ponieważ bogactwo zarówno doświadczenia, jak i wkładu naukowego było absolutnie imponujące – mówi mecenas Agnieszka Wiercińska-Krużewska z kancelarii „WKB. Wierciński Kwieciński Baehr”. Jak podkreśla, od razu postanowiono, że Tomka trzeba zaprosić na rozmowę. – I tu było zaskoczenie, bo rozmowę umawiała jego mama – dodaje pani mecenas.

Rozmowa rekrutacyjna nie była łatwa. – Ale to była jedna z ważniejszych rozmów w moim życiu. Zobaczyłam kogoś, kto ma taką motywację do pracy. Wiedzieliśmy, że Tomek ma ograniczenia, nie może się spotykać z klientami, nie może rozmawiać z nimi przez telefon. Pisze świetnie, ale wolno. Ale stwierdziliśmy, że powinniśmy spróbować – mówi mi prawniczka. I dodaje, że nad tym, czy Tomka przyjąć czy nie nie zastanawiali się nawet 5 minut.

Bezpośredni przełożony pana Tomka, mecenas Aleksander Stawicki, pamięta coś jeszcze. Zadał kandydatom pewną „pracę domową”. – Rozesłałem pytania, które były podchwytliwe. I Tomek bezbłędnie, jako jeden z nielicznych, napisał do mnie, że w ogóle pytanie jest błędnie sformułowane. I to mnie przekonało, że mam do czynienia z człowiekiem, który potrafi myśleć w taki sposób, w jaki chcę, żeby moi prawnicy myśleli – mówi mecenas.”…

Cały artykuł przeczytaj na stronie Gazeta.pl