Granty na telepracę. Jak i kto można je dostać

W zasięgu ręki znajduje się 10 tysięcy złotych. Tyle może dostać pracodawca na utworzenie miejsca telepracy. Mówimy, jakie warunki trzeba spełnić, by skorzystać z takiej pomocy od starostwa.

Telepraca jest coraz częściej wykorzystywaną formą zatrudnienia, a w niektórych przypadkach – przez pracowników bardzo oczekiwaną. Zwykle kojarzona jest, choć nie do końca słusznie, z pracą w domu.

Telepraca, czyli co to takiego

Telepraca jest jednak szerszym pojęciem – to po prostu wykonywanie pracy poza firmą, dzięki środkom komunikacji elektronicznej. Co ważne, na taki sposób wykonywania zadań musi się zgodzić zarówno pracodawca, jak i jego pracownik. Ani pracodawca nie może wymuszać telepracy na swoim pracowniku, ani też pracownik nie może żądać od pracodawcy takiego sposoby współpracy.

Warto wiedzieć, że telepracownik nie może być w żaden sposób traktowany gorzej niż osoba, która wykonuje takie sama zadania, ale w siedzibie firmy. Przysługują jej również wszystkie inne prawa i przywileje, w tym prawo do urlopu.

Grant na utworzenie stanowiska pracy

W niektórych przypadkach pracodawca może otrzymać grant na utworzenie miejsca pracy dla telepracownika. To nowa forma wsparcia przedsiębiorców i bezrobotnych, która dostępna jest od stycznia 2014 roku. Dotyczy ona jednak specyficznych sytuacji i szczególnego rodzaju pracowników. Starosta może przyznać grant na telepracę, gdy bezrobotny jest rodzicem powracającym na rynek pracy oraz jeśli ma przynajmniej jedno dziecko w wieku do 6 lat.

Miejsce telepracy może być również utworzone dla bezrobotnego, który sprawuje opiekę nad osobą zależną, jeśli bezrobotny w okresie 3 lat przed rejestracją w urzędzie musiał zrezygnować z zatrudnienia z powodu opieki nad dzieckiem lub opieki nad osobą zależną.

Profil bezrobotnego

To jednak nie wszystko: bezrobotny w chwili rejestracji w urzędzie ma sporządzany tzw. profil. Telepraca musi mieścić się w profilu, który nadał bezrobotnemu doradca w urzędzie. To nie koniec obostrzeń. Grant nie zostanie przyznany, jeżeli bezrobotny jest małżonkiem, rodzicem, rodzeństwem lub dzieckiem pracodawcy. Nie mogą się o niego starać także pracodawcy, którzy mają zaległości wobec ZUS i urzędu skarbowego, a także ci, którzy zwalniali pracowników na rok przed wystąpieniem o grant z powodów leżących po ich stronie.

Grant w zasięgu ręki

Wysokość grantu określa umowa sporządzana ze starostą. Nie może być jednak wyższy niż sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, która obowiązuje w dniu podpisania umowy. Na teraz to ponad 10 tysięcy złotych. Przy czym, nie w każdym urzędzie pracy może być dostępna taka forma wsparcia przedsiębiorców. Grant nie może też dublować się z innym instrumentem wsparcia dla pracodawców, choćby pożyczką na utworzenie miejsca pracy z Funduszu Pracy. Pracodawca może skorzystać tylko z jednej formy pomocy.

Na co można przeznaczyć pieniądze z grantu

Pieniądze powinny być wydane zgodnie z ich przeznaczeniem, a więc na utworzenie stanowiska pracy dla telepracownika. Może być więc to zakup sprzętu komputerowego wraz z oprogramowaniem oraz jego ubezpieczenie, a także przeszkolenie pracownika z jego obsługi.

Po przejściu procedury i przyznaniu grantu, pracodawca będzie zobowiązany do tego, że utrzyma zatrudnienie przez minimum rok, jeśli telepracownik będzie zatrudniony na całym etacie lub półtora roku, jeśli telepracownik będzie zatrudnione w połowie wymiaru etatu. Gdy szef zerwie umowę o pracę wcześniej albo w sposób sprzeczny z podpisaną umową wykorzysta grant, będzie musiał zwrócić w ciągu miesiąca  jego wysokość, proporcjonalną do czasu, w jakim był zatrudniony pracownik, powiększoną o odsetki.

Autor: Katarzyna Piojda
Źródło: Regiopraca.pl
0